Robotyzacja w Polsce coraz powszechniejsza

Opublikowany przez Międzynarodową Federację Robotyki (IFR) raport o stanie robotyzacji za 2020 r. mówi o wzroście gęstości robotyzacji w Polsce do 52 jednostek oraz ponad 17 tys. robotów przemysłowych pracujących łącznie w naszym kraju. Wzrost sprzedaży robotów na świecie wyniósł 0,5 proc. rok do roku (383 545 sztuk), podczas gdy rynek robotów współpracujących zwiększył się o 6 proc. (22 015 sztuk). W związku z przewidywaną globalną poprawą koniunktury gospodarczej IFR prognozuje wzrost sprzedaży na rynku robotów przemysłowych w 2021 aż o 13 proc., do łącznej liczby 435 tys. jednostek, a w roku 2024 do około pół miliona.

Roboty współpracujące szybciej niż cały rynek

W 2020 r. liczba nowo wdrożonych robotów współpracujących na świecie wzrosła o 6 proc. do 22 015 sztuk, a coboty stanowiły łącznie 5,7 proc. wszystkich sprzedanych robotów przemysłowych. W 2017 r., kiedy IFR rozpoczęła prowadzenie tych statystyk, coboty posiadały zaledwie 2,8 proc. udziału w rynku. IFR podkreśla, że wraz z rosnącą liczbą cobotów pracujących w przedsiębiorstwach, poszerza się zakres ich zastosowań oraz że programowanie cobotów jest zdecydowanie łatwiejsze w porównaniu do tradycyjnych robotów przemysłowych. Jeśli chodzi o prognozy, IFR jest zdania, że ożywienie gospodarcze po wyjątkowej sytuacji globalnej związanej z pandemią Covid-19 stwarza doskonałe warunki do dalszego wzrostu w tym segmencie.

– 2020 r. był z jednej strony rokiem, który pokazał, jak ogromne zmiany mogą zajść na rynku w stosunkowo krótkim czasie. To sprzyja zadawaniu pytań, kwestionowaniu dotychczasowych sposobów działania i otwartości na nowe rozwiązania. Przedsiębiorstwa zdały sobie sprawę, jak korzystne może być lokalizowanie produkcji bliżej rynku zbytu i przygotowywanie linii produkcyjnych, tak żeby były gotowe na modyfikacje – wynikające choćby z braku komponentów lub zmian w strukturze popytu. Automatyzacja, wprowadzanie cobotów do produkcji może bardzo pomóc w tych elementach i przedsiębiorcy to dostrzegają. Pokazują to dane IFR, potwierdzają to również wyniki Universal Robots – w III kwartale 2021 r. odnotowaliśmy rekordowe przychody w wysokości 78 mln USD, co oznacza wzrost o 46 proc. w porównaniu z zeszłorocznym przychodem za III kwartał i 31 proc. w porównaniu do okresu przed pandemią. To wyraźnie pokazuje skalę przyspieszenia segmentu robotyki współpracującej – mówi Pavel Bezucký, General Manager w regionie Europy Środkowo-Wschodniej, Universal Robots.

Spadki w motoryzacji i elektronice, wzrosty w przemyśle spożywczym oraz metalowym i maszynowym

Ze względu na pandemię rok 2020 był wyjątkowo trudny w wielu branżach, co odbiło się także na liczbie nowych robotów przemysłowych w naszym kraju. Liczba zainstalowanych robotów w Polsce spadła w 2020 r. o 19 proc. do 2 147 sztuk. Do tej pory najwyższą sprzedaż odnotowano w 2018 r. (2651 jednostek), w 2019 r. wartość ta była na podobnym poziomie (2642 jednostek).

Popyt na roboty w przemyśle motoryzacyjnym w 2020 r. spadł o 42 proc. do 568 sztuk. Dla branży był to jednak wyjątkowo trudny okres. Zarówno producenci samochodów, jak i dostawcy części doświadczyli dwucyfrowych spadków sprzedaży. W innych branżach ten obraz nie jest tak jednoznaczny – w branży tworzyw sztucznych i wyrobów chemicznych (obejmuje także farmację i kosmetyki) spadek instalacji nowych robotów wyniósł 9 proc. (350 zainstalowanych jednostek). Popyt na roboty w branży spożywczej wzrósł o 36 proc. do 184 sztuk. Łącznie przemysł spożywczy stanowił 9 proc. wszystkich instalacji robotów przemysłowych w Polsce w 2020 r. Niewielkie wzrosty popytu odnotowano w przemyśle metalowym i maszynowym – wzrost o 4 proc. do 263 jednostek.

W branży elektronicznej/elektrycznej zainstalowano 119 jednostek, o 38 proc. mniej niż w poprzednim roku. Mimo tak głębokiego spadku nowych instalacji w tym segmencie wartość ta była nadal znacznie wyższa niż w 2015 r. Łącznie w latach 2015-2020 odnotowano średnioroczną stopę wzrostu sprzedaży na poziomie 37 proc.

Gęstość robotyzacji w Polsce systematycznie w górę

Gęstość robotyzacji w przemyśle w Polsce stale rośnie, ale ogólny poziom nadal utrzymuje się na dość niskim poziomie 52 robotów na 10 tys. pracowników (Słowacja – 175, Czechy – 162, Węgry – 120, Rumunia – 28). Gęstość w kluczowym dla tego wskaźnika przemyśle motoryzacyjnym wzrastała u nas w kraju średnio każdego roku o 9 proc., ze 131 w 2015 r. do 206 sztuk na 10 tys. pracowników w 2020 r. Wciąż jednak liczba ta jest niska w porównaniu z danymi dla branży motoryzacyjnej w pozostałych krajach naszego regionu: Słowacja – 803, Czechy – 675, Węgry – 460, Rumunia – 406. Gęstość robotyzacji w pozostałych branżach w Polsce wynosi 37, podczas gdy w Czechach jest to 72, na Węgrzech – 66, Słowacji – 47, a w Rumunii 16.

– Oceniam, że Polska ma spore możliwości podniesienia produktywności dzięki robotyzacji. Katalizatorem zmian metod produkcji będzie niewątpliwie sytuacja na rynku pracy – wzrost kosztów pracy, a przede wszystkim realny brak pracowników. Z drugiej strony rośnie świadomość, a technologie takie jak roboty współpracujące dają możliwość robotyzacji firmom niezależenie od ich rozmiaru – dodaje Pavel Bezucký.

Sprzedaż w Czechach, Słowacji i Rumunii spadek, na Węgrzech wzrost, Niemcy bez zmian

Nie wszędzie w Europie odnotowano spadki nowych instalacji robotów przemysłowych, czego przykładem mogą być Niemcy, gdzie w 2020 r. wykonano 22 302 instalacje, czyli prawie tyle samo, co w 2019 r. (22 313). W regionie Europy Środkowo-Wschodniej podobnie jak w Polsce spadek liczby nowych robotów odnotowano w Czechach – 1975 nowych instalacji w 2020 (-25 proc.), na Słowacji – 462 roboty (-27 proc.) oraz w Rumunii – 377 nowych jednostek (-32 proc.). Dzięki inwestycjom w sektorze automotive 21 proc. wzrostu zanotowały Węgry z 1116 sprzedanymi robotami w 2020 r.