Robotyzacja i automatyzacja pomogą w podjęciu pracy zdalnej

Według danych GUS w kwietniu 2020 r. pracę zdalną wykonywało w Polsce 16,7 proc. osób. Odsetek ten spadł do końca września do ok. 6 proc. Zgodnie z tymi danymi ok. 80 proc. Polaków, z uwagi na charakter pracy, nie ma możliwości wykonywania jej w formie zdalnej. Czy ten odsetek ulegnie zmianie dzięki wprowadzeniu przepisów dotyczących pracy zdalnej do kodeksu pracy oraz dzięki szybszej adaptacji robotyzacji i automatyzacji w przedsiębiorstwach? Czy dzięki botom praca zdalna stanie się nie tylko możliwa, ale i łatwiejsza?

Czy praca zdalna to chwilowa, wymuszona okolicznościami zewnętrznymi moda, czy też nowa normalność, która zostanie z nami na stałe? Wydarzenia ostatnich miesięcy wskazują, że możliwość pracy z własnego domu stanie się jednym ze standardowych sposobów wykonywania pracy. Pandemia koronawirusa sprawiła, że praca zdalna jest coraz częściej wykorzystywanym rozwiązaniem, które przynosi zyski zarówno pracownikom, jak i pracodawcom. Jednak aktualnie obowiązujące w Polsce przepisy nie regulują wprost zasad pracy zdalnej, dlatego też polski rząd chce wprowadzić tego typu przepisy do kodeksu pracy. Według informacji PAP odpowiednie przepisy mają wejść w życiu już w przeciągu najbliższych tygodni, jeszcze w I kwartale 2021 r.

– To bardzo dobry i potrzebny ruch, szczególnie w kontekście uregulowania zasad bezpieczeństwa czy kosztów wykonywania pracy zdalnej. Do tej pory możliwość świadczenia pracy na odległość wynikała z nieformalnej umowy pomiędzy pracownikiem a pracodawcą – dobrze, że zostanie to uregulowane ustawowo. Niestety ok. 80 proc. Polaków nie ma możliwości pracy z domu, charakter wykonywanej pracy i zlecane im obowiązki wymagają fizycznej obecności w firmie. Jednak są mocne argumenty za tym, że dzięki wdrożeniu botów automatyzujących, które przejmą niektóre nasze obowiązki, ulegnie to szybkiej zmianie – mówi Mariusz Gołębiewski, wiceprezes Abile Consulting.

W opublikowanych we wrześniu 2020 r. wynikach badania Grafton Recruitment oraz CBRE chęć wykonywania pracy zdalnej przez cały czas deklaruje 45 proc. pracowników. Zaś 75 proc. zatrudnionych twierdzi, że w ich firmach patrzy się teraz przychylniej na pracę zdalną. Natomiast aż 90 proc. szukających nowego zatrudnienia sprawdza możliwość pracy zdalnej i traktuje to jako warunek przystąpienia do rekrutacji. Warto zaznaczyć, że osoby, którym odpowiada praca zdalna, są jednocześnie bardziej zaangażowane w obowiązki zawodowe. Według badań SWPS osoby takie nie mają problemów z realizacją celów wyznaczonych przez przełożonych i nie odczuły zmiany poczucia przynależności do organizacji, w której pracują.

– Dobrym przykładem na możliwość wykorzystania pracy zdalnej bez konieczności stania w korkach i fizycznej obecności w biurze jest np. wystawianie faktur z danych z kilku systemów. Często systemy te nie ze sobą zintegrowane – a operatorzy ręcznie łączą dane z systemów CRM, sprzedaży, rabatów, księgowych i wystawiają faktury w postaci pdf, a następnie rozsyłają maile do kontrahentów. Równie dobrze proces ten mógłby wykonywać robot w nocy, a pracownik kolejnego dnia rano otrzymywałby jedynie jednostkowy raport z wysyłki faktur do klienta – dodaje Mariusz Gołębiewski.

Przejście na pracę zdalną w przedsiębiorstwach nie jest prostą sprawą. Okoliczności pandemii koronawirusa wskazują jednak, że właściwą drogą jest przyspieszenie transformacji cyfrowej. Automatyzacja procesów biznesowych zapewnia możliwość przetwarzania informacji przez 24 h na dobę. Ręczne wystawianie faktur, modyfikacja zasad dotyczących płatnych urlopów, zasiłków opiekuńczych czy dni chorobowych, których zasady zmieniają się dynamicznie, jest niezwykle trudna i czasochłonna. Z drugiej strony, zaprogramowanie botów do wykonywania tych czynności jest szybkie, a po wdrożeniu pracownicy mogą poświęcić więcej czasu i energii na zajęcia przynoszące konkretny zysk przedsiębiorstwu. I to bez konieczności fizycznej obecności w biurze.