Pracodawcy nie są przygotowani na rosnące deficyty kompetencyjne na rynku pracy

Tylko 21 proc. firm z sektora MSP i 29 proc. dużych przedsiębiorstw diagnozuje swoje przyszłe potrzeby kompetencyjne – wynika z raportu Polskiego Forum HR „Trendy w zatrudnieniu 2021”. Biorąc pod uwagę rosnące wyzwania w tym zakresie, brak działań, które pozwolą zabezpieczyć przyszłe zapotrzebowanie na umiejętności, jest niepokojącym zjawiskiem.

Kompetencje sprzedażowe, techniczne i IT najtrudniejsze do pozyskania

Co trzecia firma odczuła braki kompetencyjne w swoich organizacjach w ciągu ostatniego roku. Były one szczególnie dotkliwe w sektorze przemysłu innego, gdzie dotknęły 47 proc. pracodawców oraz motoryzacji – 41 proc. Największe wyzwania z pozyskaniem odpowiednich kompetencji mieli pracodawcy z centralnego regionu Polski, problemy w tym zakresie sygnalizowała połowa z nich.

W badanym okresie pracodawcom najtrudniej pozyskać było kompetencje sprzedażowe i marketingowe (co wskazało 22 proc. respondentów), techniczne i inżynieryjne (18 proc.) oraz IT/Digital (17 proc.). Wyniki różnicują się znacznie w zależności od sektorów. Pracodawcy sektora przemysłu innego największe trudności mieli z pozyskaniem kompetencji technicznych i inżynieryjnych (38 proc.) i umiejętności obsługi maszyn (25 proc.), podobnie w motoryzacji (odpowiednio 34 proc. i 26 proc.).

Rosnące deficyty kompetencyjne

Deficyty kompetencyjne będą się pogłębiać w najbliższych latach. Rozwój technologii i automatyzacja procesów są głównym powodem rosnących problemów. Tworzą się nowe stanowiska pracy, dotychczasowe ulęgają przedefiniowaniu. Dodatkowo nakładają się na to pesymistyczne scenariusze demograficzne, które prognozują znaczący spadek liczby osób w wieku produkcyjnym w kolejnych latach. Tymczasem zapotrzebowanie na kandydatów do pracy rośnie. Liczba publikowanych ofert pracy w październiku była o 35 proc. wyższa niż w 2020 r. i o 6 proc. wyższa niż przed pandemią. Zastanawiające jest więc podejście pracodawców, którzy z jednej strony są świadomi problemów z pozyskaniem pracowników do pracy, czego dowodem jest brak znaczących zwolnień w okresie pandemii, z drugiej jednak nie podejmują działań, które zabezpieczą im dostęp do odpowiednich kompetencji w przyszłości. Jedynie 21 proc. małych i średnich firm oraz 29 proc. dużych przedsiębiorstw zdiagnozowało jakich kompetencji będzie potrzebować w ciągu kolejnych 2 lat.

– Brak świadomości pracodawców, jakich kompetencji będą potrzebować nawet w niedalekiej, bo dwuletniej przyszłości, zapala czerwoną lampkę. Już dziś musimy myśleć o zabezpieczeniu kompetencji, które pozwolą na rozwój firmy oraz rozwój zatrudnionych pracowników – mówi Piotr Dziedzic, członek zarządu Polskiego Forum HR.

Reskilling i upskilling

Zdaniem respondentów badania „Trendy w zatrudnieniu 2021” w ciągu najbliższych dwóch lat konieczność zmiany kompetencji dotyczyć będzie 11 proc. osób zatrudnionych na stanowiskach produkcyjnych i 19 proc. na stanowiskach nieprodukcyjnych. 31 proc. pracowników produkcyjnych sektora spożywczego oraz 28 proc. przemysłu innego będzie wymagało zmiany kompetencji w ciągu najbliższych dwóch lat. Jeśli chodzi o stanowiska nieprodukcyjne, to zmiana ta dotyczyć będzie 37 proc. pracowników w sektorze usług finansowych, 33 proc. w transporcie i logistyce oraz 30 proc. w usługach dla biznesu.

– Firmy będą zmuszone intensyfikować swoje działania w ramach upskillingu i reskillingu, budując przemyślane strategie podnoszenia i zmiany kompetencji. Coraz częściej będziemy obserwować również procesy przenoszenia pracowników wewnątrz organizacji, czy to między różnymi działami, czy lokalizacjami zakładu pracy. Ciekawym wątkiem jest podejście pracowników wobec tych zmian. Idea life long learning nadal nie jest wystarczająco mocno zakorzeniona w polskich realiach rynku pracy – mówi Olga Gierada-Jabłonka, członek zarządu Polskiego Forum HR.

Kompetencje przyszłości

W ciągu najbliższych dwóch lat pracodawcy będą nadal najczęściej poszukiwać kompetencji w zakresie sprzedaży i marketingu (33 proc. badanych firm), IT/Digital (21 proc.) oraz umiejętności technicznych i inżynieryjnych oraz językowych (19 proc.).

– Kompetencje sprzedażowo-marketingowe są niezbędne do wykonywania zadań na wielu stanowiskach: przedstawicieli handlowych, sprzedawców, doradców klienta, specjalistów, kierowników sprzedaży tradycyjnej czy e-commerce, praktycznie we wszystkich branżach. Wyniki sprzedażowe bezpośrednio i w krótkim okresie przekładają się na wyniki finansowe firmy. Popyt na nie zgłaszają praktycznie wszyscy, na portalach ogłoszeniowych to najsilniejsza grupa ofert pracy – komentuje Agnieszka Zielińska, dyrektor Polskiego Forum HR.

Duże firmy najczęściej poszukiwać będą kompetencji w zakresie IT oraz umiejętności obsługi maszyn (30 proc.), technicznych i inżynieryjnych (25 proc.) oraz finansowych (22 proc.). Firmy średnie oraz małe poszukiwać będą głównie kompetencji sprzedażowych i marketingowych oraz IT/digital. Co ciekawe, mimo nowych wyzwań w zakresie zarządzania, które przyniosła nam pandemia, umiejętności managerskie są na końcu listy kompetencji najczęściej poszukiwanych w przyszłości, wskazało je jedynie 10 proc. respondentów.

Planowane działania w zakresie uzupełniania przyszłych braków kompetencyjnych

Preferowanym działaniem w zakresie uzupełniania braków kompetencyjnych w ciągu najbliższych 2 lat będą szkolenia, wskazało je aż 64 proc. respondentów. 24 proc. firm będzie szukało rozwiązań w zakresie outsourcingu procesów i usług, przede wszystkim z przemysłu spożywczego, handlu i motoryzacji. 9 proc. firm, głównie transport i logistyka, przemysł spożywczy i motoryzacja, planuje skorzystać z pracy tymczasowej.

– Brak systemowych rozwiązań, które ułatwiają współpracę sektora prywatnego ze szkołami branżowymi czy też szkolnictwem wyższym jest ogromną przeszkodą w kreowaniu zrównoważonego rynku pracy. Potrzebne nam są nowoczesne programy nauczania dostosowane do postępujących zmian technologicznych oraz praktyczne podejście do przekazywanej wiedzy. Konieczne jest też większe zaangażowanie się pracodawców w kształtowanie tego, jak wygląda system edukacyjny w Polsce – dodaje Wojciech Ratajczyk, członek zarządu Polskiego Forum HR.