OZE szkodliwe dla środowiska? Pilnie potrzebne unijne regulacje

Według danych Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej w styczniu 2022 r. w szczytowych momentach wiatraki zaspokajały 30–35 proc. zapotrzebowania energetycznego Polski, zaś w lutym – prawie 50 proc. OZE postrzegane są jako wzmocnienie bezpieczeństwa energetycznego kraju i sposób na zmniejszanie emisji dwutlenku węgla. W turbinach wiatrowych wciąż wykorzystywany jest jednak gaz fluorowy, tysiące razy bardziej szkodliwy niż CO2. Jak wskazują eksperci Eaton, pilnie potrzebne są unijne regulacje zakazujące jego wykorzystywania.

OZE (nie)korzystne dla środowiska

Zarówno w farmach wiatrowych, jak i słonecznych, do ochrony urządzeń elektrycznych stosowane są rozdzielnice średniego napięcia zawierające gaz fluorowy SF6. Może on stanowić zagrożenie dla środowiska: pozostaje w atmosferze przez tysiące lat, a jego potencjał cieplarniany jest o 23,5 tys. razy wyższy niż CO2. W każdej rozdzielnicy zużywa się nawet 2,5 kg gazu. Szacuje się, że energetyka odpowiada za 80 proc. całkowitej rocznej emisji SF6.

Gaz SF6 jest dobrym i łatwo dostępnym izolatorem. Stosowany był m.in. w piłkach tenisowych czy oponach samochodowych, jednak został zakazany przez Unię Europejską. Restrykcje objęły wszystkie zastosowania z wyjątkiem rozdzielnic, ze względu na ich krytyczną funkcję.

– Europa znalazła się w sytuacji, w której promowane i rozwijane jest przechodzenie na odnawialne źródła energii, ale jednocześnie prowadzi to do zwiększania emisji najsilniejszego znanego gazu cieplarnianego. Komisja Europejska podejmuje kroki, aby całkowicie zakazać stosowania gazu SF6, jednak są one zbyt wolne – zwraca uwagę Mariusz Hudyga, Product Manager w firmie Eaton.

Zmiany planowane, ale zbyt późno

5 kwietnia 2022 r. Komisja Europejska ogłosiła propozycję rewizji rozporządzenia w sprawie fluorowych gazów cieplarnianych. Dokument dotyczący rozdzielnic średniego napięcia zakłada, że od 1 stycznia 2026 r. zakazane ma być stosowanie gazu SF6 we wszystkich rozdzielnicach. Po tej dacie ma nastąpić dwuletni okres przejściowy, w którym nadal będzie można sprzedawać produkty wprowadzone na rynek do 1 stycznia 2026 r.

– Wytwarzanie energii ze źródeł odnawialnych napędza wzrost produkcji rozdzielnic. O ile przechodzenie na OZE jest niezbędne, nie mniej ważne jest przyspieszenie terminu zakazu stosowania gazu fluorowego w rozdzielnicach. Dwuletni okres przejściowy w zupełności wystarczyłby rynkowi, bez dodatkowego opóźniania wejścia w życie zakazu do 2026 r. – wskazuje Mariusz Hudyga.

Powody do optymizmu

Łatwiej jest egzekwować zakaz stosowania rozdzielnic z gazem SF6 w nowych projektach, niż zachęcać do wymiany tych, które już działają. Im szybciej więc wprowadzony będzie zakaz, tym bardziej ograniczona zostanie szkodliwa emisja. Trwający boom na zieloną energię i rozwijanie OZE może być dodatkowo szansą na zwiększenie świadomości problemu w sektorze energetycznym. Zwłaszcza że dostępne są sprawdzone i opatentowane alternatywy dla szkodliwego gazu SF6, takie jak technologia próżniowa.

– Rynek wciąż ma obawy związane z kosztami, brakuje wiedzy o innych rozwiązaniach. Pokutuje też przekonanie, że gaz SF6 nie jest szkodliwy, gdyż nie przedostaje się do atmosfery. Jego cząsteczki i toksyczne substancje mogą się jednak uwalniać m.in. podczas wycofywania rozdzielnic z eksploatacji. Rozwiązania korzystające z gazu SF6 są tańsze, ale wymagają też fachowej obsługi, a więc specjalnych szkoleń i certyfikacji. Rozwiązania alternatywne, z izolacją stało-powietrzną, są hermetycznie zamknięte i nie wymagają obsługi przez co najmniej 25 lat – podsumowuje ekspert.