FirmaTechnologie

AI wymyka się spod kontroli. Firmy ponoszą coraz większe koszty

Pracownicy za nic mają zgody działów IT i na potęgę korzystają z własnych narzędzi sztucznej inteligencji. Zjawisko to określane jest mianem Bring Your Own AI (BYOAI) i staje się coraz większym problemem – firmy masowo kupują licencje, ale szybko tracą kontrolę nad ich rzeczywistym wykorzystaniem i nad budżetami.

Jak dowodzi opracowany przez Awareways raport pt. The rise of the invisible colleague: Shadow AI, prawie 60 proc. pracowników używa do celów służbowych nieautoryzowanego oprogramowania AI. W efekcie wiele firm dubluje wydatki na podobne rozwiązania i ponosi koszty, których wcześniej nie zaplanowano. Problem ten dotyczy głównie licencji, ale może też rozlewać się na inne dziedziny działalności. Gartner szacuje, że do 2030 r. BYOAI wygeneruje incydenty związane z bezpieczeństwem i naruszeniami prawa w ponad 40 proc. organizacji.

AI – nowy koszt ukryty

Sztuczna inteligencja może więc szybko przyczynić się do utraty kontroli nad firmowymi finansami. Jak zauważają eksperci Forscope, dla działów IT będzie to nowa kategoria ryzyka biznesowego, wymagająca uwzględnienia w procesach zarządzania oprogramowaniem.

– Brak wiedzy o faktycznych zasobach softwarowych to jeden z najkosztowniejszych błędów popełnianych przez firmy. Obserwowaliśmy to wielokrotnie na przykładzie przepłacania za pakiety biurowe czy usługi w chmurze, tego samego spodziewamy się także w kontekście AI. W organizacjach często dochodzi do sytuacji, w której równolegle wykorzystuje się wiele licencji na różne systemy sztucznej inteligencji. Każdy dział dysponuje własnymi zasobami AI i nie informuje o tym fakcie innych zespołów. Tak rodzi się chaos, a wraz z nim dodatkowe wydatki – komentuje Jiri Trampota, Microsoft Product and Licensing Specialist w Forscope.

Przekleństwo tokenów

Bałagan w licencjach to jednak niejedyny problem, z którym będą musiały zmierzyć się organizacje. Wszystko za sprawą szybko rozwijających się agentów AI, które wykorzystują wielokrotnie więcej tokenów niż standardowe chaty. Zgodnie z szacunkami Goldman Sachs, zużycie tokenów ma do roku 2030 zwiększyć się 24-krotnie i jeśli firmy w porę nie zapanują nad ich konsumpcją, wpadną w kolejną pułapkę. Agenty AI pracują bowiem autonomicznie, a każde ich działanie wiąże się z kosztami. Usługi agentów rozliczane są na podstawie liczby faktycznie wykorzystanych tokenów, która jest trudna do przewidzenia i komplikuje planowanie budżetów.

Kto liczy, ten wygrywa

Optymalizacja kosztów sztucznej inteligencji nie będzie jednak możliwa bez rzetelnej inwentaryzacji i opracowania nowych metod pomiaru. Ich zadaniem musi być przede wszystkim kontrola rzeczywistego wykorzystania licencji i tokenów oraz ocena przydatności AI do celów biznesowych organizacji. Znaczenie audytów potwierdzają m.in. dane Gartnera. Pokazują one, że firmy regularnie kontrolujące swoje zasoby mają ponad 3-krotnie większe szanse na uzyskanie korzyści z inwestycji w AI niż organizacje, które tego nie robią. Oznacza to, że nadzór nad licencjami to nie tylko narzędzie redukcji kosztów, lecz także sposób na zapewnienie firmie przewagi konkurencyjnej.