Zielone centra przetwarzania danych ułatwią korzystanie z OZE

Wpływ centrów danych na środowisko (tzw. ślad środowiskowy) cały czas rośnie. Zdecydowana większość energii nadal pochodzi z paliw kopalnych – ropy, węgla i gazu. Microsoft zobowiązał się niedawno do zmniejszenia emisji CO2 i całkowitego usunięcia do 2050 r. śladu węglowego wyemitowanego od momentu powstania firmy.

Jednak w przypadku tysięcy mniejszych centrów danych możliwości i środki na tak rozbudowane programy są bardzo ograniczone. Rozwiązaniem może być wspieranie zwiększania udziału odnawialnych źródeł energii w krajowej sieci przez sprzęt i infrastrukturę, którą takie placówki wykorzystują na co dzień – m.in. urządzenia UPS.

OZE bez ryzyka

Koszt produkcji energii odnawialnej znacznie spadł i jest często niższy niż ślad energii węglowej czy nuklearnej. Obsługa odnawialnych źródeł energii (OZE) jest jednak dla sieci wymagająca, ponieważ nie są one stabilne – nie zawsze odpowiednio mocno wieje wiatr czy świeci słońce. W minimalizowaniu ryzyka, że generowanej energii będzie zbyt mało, mogą pomóc centra danych. Nawet gdy OZE okażą się chwilowo niewydolne i nie będą nadążały za potrzebami, moc zmagazynowana w urządzeniach UPS może zrównoważyć sieć, być energetycznym „backupem”. Gdy zapotrzebowanie na energię jest wysokie, centra danych mogą też – w porozumieniu z dostawcą – przełączyć się na zasilanie UPS i w ten sposób odciążyć sieć.

– W Polsce zarówno rynek odnawialnych źródeł energii, jak i centrów danych, jest wciąż mocno rozdrobniony i dopiero zaczyna się rozwijać. Na naszym podwórku nie ma jeszcze centrów światowych gigantów takich jak Google czy Amazon. Jednak niedługo wyczerpie się potencjał państw zachodnich, jeśli chodzi o dostępność lokalizacji i infrastruktury energetycznej pod budowę centrów przetwarzania danych. Wtedy duże firmy skierują uwagę w stronę Europy Środkowo-Wschodniej. Następnie pojawią się pośrednicy, którzy wypracują umowy między zakładami energetycznymi a operatorami data center dotyczące regulowania sieci energetycznej i rynek zacznie działać płynnie. Niedawno Microsoft ogłosił, że zainwestuje miliard dolarów w rozwój Polskiej Doliny Cyfrowej, widać więc, że zmiany już się zaczynają – przewiduje Rafał Kryk, PQ Application Manager w firmie Eaton.